środa, 19 sierpnia 2015

ajjj, kombinujesz

Dzisiaj prostowałam sobie włosy. Ogólnie ostatnio cały czas robię coś z tymi włosami tak, żeby tylko nie wyglądały jak moje normalne. Za każdym razem wydaje mi się, że wszystkie wersje są lepsze od tych moich naturalnie układających się włosów. Nie lubię swoich włosów, ale im więcej z nimi robię, to orientuję się, że jeśli coś fajnego z nimi zrobię  to mogą one być moim atutem. Tak sądzę, że normalne też są spoko, tylko ja się do nich za bardzo przyzwyczaiłam. Więc kombinujcie, co wam się nie podoba, da się zrobić zawsze coś fajnego. Próbujcie nowych rzeczy, a przy tym bawcie się dobrze, tak jak ja :*

wtorek, 18 sierpnia 2015

Psychologia...

Psychologia. Każdy z nas się nią tak troszeczkę zajmuje, ponieważ wszyscy musimy rozumieć samych siebie, zapanować nad swoimi uczuciami i myślami. Musimy mieć kontrolę nad sobą i wiedzieć czemu tak, a nie inaczej postępujemy. Mnie jednak nie wiem czemu, ale bardzo to interesuje i postanowiłam się w tym trochę zagłębić. Psychologię można rozwijać tylko przy obserwacji ludzi, a to w swojej codzienności robi każdy z nas. Wiele osób pewnie słyszało o teście Rorschacha. Test opiera się na ocenie interpretacji przez osobę badaną serii dziesięciu plam atramentowych. Inaczej mówiąc na podstawie tego co odczytamy z plam atramentu można określić, np. czy dana osoba jest wrażliwa, gniewna itd.
Żeby napisać tu cokolwiek więcej musiałabym się bardziej zagłębić w tej dziedzinie, ale chyba tyle starczy do tego postu. 

 
PS.Troszkę pomagałam sobie internetem, bo jeszcze nie zgłębiłam się w tej dziedzinie tak na max'a ;D

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Biegam

Miałam napisać coś o tym jak ćwiczę, biegam. Więc tak, na razie wcale nie ćwiczę, ale dużo biegam. Nie biegam po nie wiadomo ile kilometrów, ale za to biegam dość często. Kiedyś biegałam wieczorami, lecz ostatnim razem się przestawiłam i biegać wychodzę rano. Wychodzę biegać koło godziny 7. Często biegam z kimś. Z jednej strony lubię biegać sama, bo mogę sobie wszystko przemyśleć, mogę biec własnym tempem. Natomiast z drugiej strony lubię biegać z kimś, dlatego że mogę sobie z tym kimś porozmawiać i mam dodatkową motywację, żeby nie wrócić szybciej do domu i dać radę przebiec tyle ile ten ktoś. 

 

niedziela, 16 sierpnia 2015

Internetowe przyjaźnie?

Taak... Internetowe przyjaźnie... Wszyscy trąbią o tym, że to niebezpieczne, ale czy tak jest naprawdę? No bo tak w sumie to co nam może zrobić osoba będąca, np o 100 km od nas? Okey, nie mówię o tym, żeby podać jej wszystkie swoje dane...i może jeszcze hasło do fb. Uważam, że jeśli będziemy uważać i nie podawać zbyt wielu danych, to nic nam w internecie nie grozi. Ja sama też zawarłam kilka znajomości internetowych. I co? Nic mi się nie stało. A nawet poznałam mega pozytywnych ludzi. Teraz ogromnie się cieszę, że ich poznałam. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż uważam na to co piszę w internecie, na forach i wciąż nie podaje zbyt wielu danych.
Ostatnio też poznałam osobę przez internet i mamy ze sobą wiele wspólnego.
PS. To, że pisałam to na kolorowo nic nie znaczy. Po prostu chciałam wprowadzić tu trochę koloru i odróżnić w ten sposób każde zdanie.
Mam nadzieję, że nie jest zbyt kolorowo :)

sobota, 15 sierpnia 2015

Szamponetki, kolorowe końcówki itd.

Kiedy ostatnim razem pisałam (a było to już jakiś czas temu) napisałam, że będę farbować końcówki i je pofarbowałam. Zrobiłam to szamponetką, czyli zmywalną farbą. Nie niszczy ona zbytnio włosów, a efekt powinien trwać około 4-6 myć. U mnie trwa to dłużej, kolor utrzymuje mi się ok.8 myć. Szamponetki są dobrze widoczne na jasnych włosach, do ciemniejszych polecałabym mocniejsze produkty. Warto też wspomnieć, że szamponetki nie występują raczej w jakiś bardzo nie typowych kolorach, występują raczej w tych bardziej naturalnych ( rude, blond, czarne, brązowe).
Oto mój efekt pofarbowania (na zdjęciu słabiej widać odcień niż w rzeczywistości):


czwartek, 6 sierpnia 2015

Urodziny ;)

Miałam nic dzisiaj nie pisać, no ale tak... Mam urodziny :). Wiadomo, mnóstwo życzeń i w ogóle, ale w sumie, to dzień jak co dzień. No, mam zamiar znowu pofarbować się na rudo, tzn. prawdopodobnie na rudo pofarbuje końcówki włosów. Może któregoś dnia wstawię zdjęcie, jak to wyjdzie, a teraz zmykam i nie wiem kiedy się pojawię :)

środa, 5 sierpnia 2015

I znowu nic nie pisałam...

Wczoraj jakoś nie miałam o czym napisać, a jak już chciałam wreszcie coś wstawić... Wyłączono u mnie prąd. Nie miałam prądu do ok. 1 godziny w nocy, a o tej godzinie nie chciałam już nic wstawiać i...
 byłoby to i tak jednak dzisiaj a nie wczoraj. Jakoś nie mam jak się zabrać do pisania. Postaram się wziąć do roboty i napiszę dopiero wtedy, gdy już to osiągnę. Więc kolejny post może być jutro, za 3 dni, a może i za tydzień. Nie wiem. Postaram się ogarnąć jak najszybciej, a tymczasem nie będę was zanudzać.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Odizolowana od komputera.

Dopiero teraz zorientowałam się, że nic nie dodałam na bloga. Rano nie miałam dostępu do komputera, więc zajęłam się innymi rzeczami i jak już miałam do niego dostęp to mi się nie chciało z niego korzystać. Było to całkiem fajne. Nie wchodziłam na komputer przez większość czasu i wcale mi tego nie brakowało. Poczułam się jak w dzieciństwie. ^^ Ale teraz jak już weszłam to spędziłam przy nim sporo czasu. Czasem warto oderwać się od komputera. Sądzę, że będę częściej tak postępować, więc się nie zdziwcie, że posty będą rzadko, mam nadzieję, że uda mi się je dodawać przynajmniej raz dziennie.

PS. Ciągle zamiast mówić laptop, mówię na mojego laptopa, komputer....

niedziela, 2 sierpnia 2015

8)

Wczoraj nie było wcale posta na blogu. Przepraszam. Dzisiaj jest tak piękny wakacyjny dzień, że też nie chce mi się siedzieć przed komputerem, chcę skorzystać z wakacji póki jeszcze trwają. Naprawdę nie wiem o czym napisać, włączyłam komputer na chwilę i stwierdziłam, że warto było by o czymś napisać. Więc piszę. Są wakacje, nie czas na siedzenie przed komputerem, czas wyjść na dwór i niczym się nie przejmować.  
Po to są wakacje!!!
 

piątek, 31 lipca 2015

31 lipca

Tak, to już koniec lipca. Wciąż dziwię się jakim sposobem minęło to tak szybko. Minęła już połowa wakacji. Nie zrobiłam jeszcze wszystkiego co chciałam w te wakacje, a tu już trzeba zacząć myśleć o szkole, jechać do księgarni po książki do następnej klasy. Te wakacje wydawały (no w sumie wciąż wydają) mi się jakieś inne, wyjątkowe. Pomimo ogólnej nudy wakacyjnej, nie chcę wracać do szkoły. Myślę, że jeszcze wiele bym mogła dokonać w te wakacje. Są one wyjątkowe i nie chcę, żeby się kończyły. :)